A oto kolejny z prawdziwych hitow disko specjalnie od Eleni z dalekich lat 80. Mega wokal, tekst, czad-muzyka!!!
I wspaniale solo na klawiszach !!!
Po prostu "Dyskoteka jak ze snu" !!!
czwartek, 14 stycznia 2010
wtorek, 12 stycznia 2010
Jurgen
Calkiem niedawno wyciagnalem z polki stary zeszyt w ktorym zamieszczone byly zapiski pamietnego lata 2005 - gdy to moim postanowieniem wakacyjnym bylo najogolniej mówiąc nicnierobienie. Przy okazji m.in. w rozmaitym gronie obserwowalem kaczki w stawie, fizolofowalem, byly i rozmowy o pilce i inne tzw "meskie tematy", ogladanie spadajacych lisci z drzew i postepujacej jesieni wrzesniowej, wyprawy piesze przyrodnicze oraz wieczorne pisanie juz w lozku tuz przed zasnieciem. Ot takie zwykle wakacje w miescie malym.
Kilka slow wprowadzenia wystarczy zeby przejsc do sedna. Oto przyzwoicie beznadziejny wstep do opowiesci o owego czasu wykreowanej postaci Jurgena. A to i jego przygody:
1
Odnaleźć wyjście z sytuacji – tego musimy się trzymać. Powiedział Jurgen i udał się do toalety.
Toaleta. Niezastąpiona, odpowiedzialna łyka uczucia wszystkich przyjaciół nadal milczała, dopóki nagłe pukanie nie przerwało ciszy odmierzanej kapaniem wody.
A więc nie jestem jedną osobą, odzywaja się we mnie instynkty pewnie kojota – z racji wyjącego usposobienia szczególnie wyjącego, gdy stoję w kolejce po cokolwiek, usługę, towar. Jak ma się TO do własnej inicjatywy, jestem zielonym kojotem zjadającym myśli nowonarodzonego.
Krowa – cechą moją odstające uszy
Kot – zawsze chciałem nosić wąsy a`la Stary Kocur
Brunatny Szaropłętek – nim zostanę i nigdy więcej nie opuszczą mnie...(?)
Wychodząc na dwór spotkałem płyty chodnikowe po drugiej stronie ulicy.
Tym razem nie były pomarańczowe i tym różniły się od wczorajszych, że tamte nie były zielononiebieskie, a przedwczoraj stalowoszare.
Mniejsza z nimi, układając się do snu zapamiętałem, że było dziś 30C. Dziękuję.
Jurgen obudził się nagle wołany.
2
W beznadziejnym położeniu będąc od piętnastu minut Jurgen nie omieszkał przylepić trzech ostatnich nalepek zapachowych. Po czym wygodnie oddał się w ręce władzy, zrazu bowiem zdawało się, że nie wytrzyma presji uporczywego ukrywania się przed obławą.
Trzy ostatnie naklejki przechyliły szalę sprawiedliwości na korzyść Jurgena, nie odwiecznych ani potępiających kolejne pokolenia potomków niemieckiej trzody. Jurgen jednak całkowicie się uspokoił.
3
Jurgen położył się i zgasił światło. Nastała ciemność, raniona przez czerwony punkt w oddali.
4
Jurgen niefortunnie przewrócił się podczas rowerowej przejażdżki. Na szczęście rower nie należał do niego, tylko babci ze strony brata cokolwiek to wyjaśnia. Nie miał matki ani ojca znanego od dziecka, lecz wychowany przez staruszkę ze strony równie niepoznanej – jak kolor jutrzejszego zachodu Słońca. Oddając roztrzaskany rower usłyszał:
Nie musiałeś tutaj zachodzić
Nie musiałeś robić sobie zachodu
Nie musiałeś jechać na Zachód
Kilka slow wprowadzenia wystarczy zeby przejsc do sedna. Oto przyzwoicie beznadziejny wstep do opowiesci o owego czasu wykreowanej postaci Jurgena. A to i jego przygody:
1
Odnaleźć wyjście z sytuacji – tego musimy się trzymać. Powiedział Jurgen i udał się do toalety.
Toaleta. Niezastąpiona, odpowiedzialna łyka uczucia wszystkich przyjaciół nadal milczała, dopóki nagłe pukanie nie przerwało ciszy odmierzanej kapaniem wody.
A więc nie jestem jedną osobą, odzywaja się we mnie instynkty pewnie kojota – z racji wyjącego usposobienia szczególnie wyjącego, gdy stoję w kolejce po cokolwiek, usługę, towar. Jak ma się TO do własnej inicjatywy, jestem zielonym kojotem zjadającym myśli nowonarodzonego.
Krowa – cechą moją odstające uszy
Kot – zawsze chciałem nosić wąsy a`la Stary Kocur
Brunatny Szaropłętek – nim zostanę i nigdy więcej nie opuszczą mnie...(?)
Wychodząc na dwór spotkałem płyty chodnikowe po drugiej stronie ulicy.
Tym razem nie były pomarańczowe i tym różniły się od wczorajszych, że tamte nie były zielononiebieskie, a przedwczoraj stalowoszare.
Mniejsza z nimi, układając się do snu zapamiętałem, że było dziś 30C. Dziękuję.
Jurgen obudził się nagle wołany.
2
W beznadziejnym położeniu będąc od piętnastu minut Jurgen nie omieszkał przylepić trzech ostatnich nalepek zapachowych. Po czym wygodnie oddał się w ręce władzy, zrazu bowiem zdawało się, że nie wytrzyma presji uporczywego ukrywania się przed obławą.
Trzy ostatnie naklejki przechyliły szalę sprawiedliwości na korzyść Jurgena, nie odwiecznych ani potępiających kolejne pokolenia potomków niemieckiej trzody. Jurgen jednak całkowicie się uspokoił.
3
Jurgen położył się i zgasił światło. Nastała ciemność, raniona przez czerwony punkt w oddali.
4
Jurgen niefortunnie przewrócił się podczas rowerowej przejażdżki. Na szczęście rower nie należał do niego, tylko babci ze strony brata cokolwiek to wyjaśnia. Nie miał matki ani ojca znanego od dziecka, lecz wychowany przez staruszkę ze strony równie niepoznanej – jak kolor jutrzejszego zachodu Słońca. Oddając roztrzaskany rower usłyszał:
Nie musiałeś tutaj zachodzić
Nie musiałeś robić sobie zachodu
Nie musiałeś jechać na Zachód
sobota, 9 stycznia 2010
"Ale nasypalo motyla noga...
Juz od kwadransa nie ma autobusu kurcze piora.." Neologizmy wulgarne przeklenstwa związane z iracjonalną przyrodą są nieodłącznym elementem każdego kto nie pie.. sie z uzywaniem brzydkich wyrazow. Mam na mysli te naprawde brzydkie wyrazy a nie zwykle "ky chy ci i dó" i kto wie jeszcze jakie "cho i pi".
Np tytulowa "motyla noga", affuuuu kto jest na tyle twardy i ostry aby przeklinac jesli nie sam Ajron Men Blaku Sabatu sluchajacy i nozem wymiatajacy pokrzywy w lesie.
Albo "psia kość, psia krew, pies Cię je" - czyzby zwiazane z psem ktory podobno jest najlepszym przyjacielem czlowieka i wierniejszym niz czlowiek odmiennej plci.
Albo "w pi żuka" bardzo brzydkie przeklenstwo uzywane w kregu biologow zainteresowanych szczegolnie anatomią owadów w roznych okolicznosciach przyrody
Albo "końska grzywa" tych co jeżdza na koniu i narzekaja ze grzywa w trakcie przejazdzki omiata twarz jeźdzca i przez wlosy konskie do ust przyklejone siarczyscie klnie na wlosie co w skrzypkach jest sercem i dzwieku narzedziem
Albo "żabie udo" tych co francuska kuchnie wielbiac dlawia się nieszczesliwie slimakami i wazkami na słodko, i dla szpanu podkreslajac co lubie zajadac klna i klna i klna
W tym krótkim przekroju znanych mi i używanych przeklenstw zwiazanych z przyrodą chciałbym zakomunikować ze rozpoczynam zatem cykl w ktorym kazdy moze podac swoje uzywane przeklenstwa. Niejako zachecam jednoczesnie do wspoltworzenia bloga co w odpowiednim momencie zaowocuje "Monografią przeklenstw przyrodniczych" - ktorej skoordynowania podejmuje się osobiście nie pobierajac zadnego wynagrodzenia:)
A na koniec za wolą i podpowiedzą koleżanki mikrobiolożki aby posty dla lepszego czytania urozmaicać fotografiami oto jeden z żartów przyrodniczych a kto wie czy nie jest on źródłem przeklenstwa angielskiego. Dla poszerzenia horyzontow zatem :

Źródło
http://vader.joemonster.org/upload/zbl/307971eae9549819b7ac9b8117.jpg
Np tytulowa "motyla noga", affuuuu kto jest na tyle twardy i ostry aby przeklinac jesli nie sam Ajron Men Blaku Sabatu sluchajacy i nozem wymiatajacy pokrzywy w lesie.
Albo "psia kość, psia krew, pies Cię je" - czyzby zwiazane z psem ktory podobno jest najlepszym przyjacielem czlowieka i wierniejszym niz czlowiek odmiennej plci.
Albo "w pi żuka" bardzo brzydkie przeklenstwo uzywane w kregu biologow zainteresowanych szczegolnie anatomią owadów w roznych okolicznosciach przyrody
Albo "końska grzywa" tych co jeżdza na koniu i narzekaja ze grzywa w trakcie przejazdzki omiata twarz jeźdzca i przez wlosy konskie do ust przyklejone siarczyscie klnie na wlosie co w skrzypkach jest sercem i dzwieku narzedziem
Albo "żabie udo" tych co francuska kuchnie wielbiac dlawia się nieszczesliwie slimakami i wazkami na słodko, i dla szpanu podkreslajac co lubie zajadac klna i klna i klna
W tym krótkim przekroju znanych mi i używanych przeklenstw zwiazanych z przyrodą chciałbym zakomunikować ze rozpoczynam zatem cykl w ktorym kazdy moze podac swoje uzywane przeklenstwa. Niejako zachecam jednoczesnie do wspoltworzenia bloga co w odpowiednim momencie zaowocuje "Monografią przeklenstw przyrodniczych" - ktorej skoordynowania podejmuje się osobiście nie pobierajac zadnego wynagrodzenia:)
A na koniec za wolą i podpowiedzą koleżanki mikrobiolożki aby posty dla lepszego czytania urozmaicać fotografiami oto jeden z żartów przyrodniczych a kto wie czy nie jest on źródłem przeklenstwa angielskiego. Dla poszerzenia horyzontow zatem :

Źródło
http://vader.joemonster.org/upload/zbl/307971eae9549819b7ac9b8117.jpg
czwartek, 7 stycznia 2010
Ostatni kawałek świąt
Nie zaskocze samego siebie tym razem choc hyyym, hmmm, chmmm własnie mi się przypomniało że nie ma świat już, skonczyli sie i poszli do lasu zielonego.
Nie ma nie ma nie ma nie ma haahahahahahah a to dlatego że:
1. Jak przychodzi ksiadz to po jego przyjsciu jest koniec swiat. A dzis chodzil po bloku ministrant nie przedstawil sie ani nawet ksiedza który chciał w domu być przyjętym nie przedstawil z nazwiska oraz imienia a z nieznajomymi się nie rozmawia !!!
2. Dzieciątko Tomasz- znane pod pseudonimem Hesus - zostało prawdziwym Ciećem parkingowym i już druga noc miast w żłobie spać pilnuje, a nie tak się zostaje Zbawicielem emanuelem, chyba ze Hesusem Cieciusem
3. W sklepiku obok bloku skończyły się Książe w puszce w światecznej promocji po 1,50 zł a to oznacza koniec świat. A koniec świat jest u mnie w lodówce i się chlodzi, gdyż wykupiłem 3 ostatnie.
4. A poczatek karnawalu zwiastuje nam radośc wielką w postaci pierwszego w życiu przed chwilą wypitego z woli Panow Mieszkancow Wspollokatorow kieliszka najprawdziwszej łęckiej śliwowicy 75 volt! Najprawdziwsza jest to moc której sam Cesarz nie powstydziłby się na swym cesarskim dworze najbogatszym w świecie!!! I już jest błogo i już jest wesoło az me lico sie okrasilo:)
W związku z tym znów wygrało dobro! (nawiasem mówiąc motyla noga). Zaś w sklepie obok bloku pojawiły się Książe w puszce 9 volt po 2,90 zł. Bardzo dobrze ze beznadzieja przeplatana jest nadzieja.
Nie ma nie ma nie ma nie ma haahahahahahah a to dlatego że:
1. Jak przychodzi ksiadz to po jego przyjsciu jest koniec swiat. A dzis chodzil po bloku ministrant nie przedstawil sie ani nawet ksiedza który chciał w domu być przyjętym nie przedstawil z nazwiska oraz imienia a z nieznajomymi się nie rozmawia !!!
2. Dzieciątko Tomasz- znane pod pseudonimem Hesus - zostało prawdziwym Ciećem parkingowym i już druga noc miast w żłobie spać pilnuje, a nie tak się zostaje Zbawicielem emanuelem, chyba ze Hesusem Cieciusem
3. W sklepiku obok bloku skończyły się Książe w puszce w światecznej promocji po 1,50 zł a to oznacza koniec świat. A koniec świat jest u mnie w lodówce i się chlodzi, gdyż wykupiłem 3 ostatnie.
4. A poczatek karnawalu zwiastuje nam radośc wielką w postaci pierwszego w życiu przed chwilą wypitego z woli Panow Mieszkancow Wspollokatorow kieliszka najprawdziwszej łęckiej śliwowicy 75 volt! Najprawdziwsza jest to moc której sam Cesarz nie powstydziłby się na swym cesarskim dworze najbogatszym w świecie!!! I już jest błogo i już jest wesoło az me lico sie okrasilo:)
W związku z tym znów wygrało dobro! (nawiasem mówiąc motyla noga). Zaś w sklepie obok bloku pojawiły się Książe w puszce 9 volt po 2,90 zł. Bardzo dobrze ze beznadzieja przeplatana jest nadzieja.
środa, 6 stycznia 2010
niższy stopień nietoleracji
Poza tym
"Nie lubie znajomosci z homo(bi)seksualistami"
ale lubię np kawałki takie jak ten
"Nie lubie znajomosci z homo(bi)seksualistami"
ale lubię np kawałki takie jak ten
wtorek, 5 stycznia 2010
Takie czasy jak adidasy
Hej hej hej ludzie
Opowiem Wam historie a właściwie - to nic takiego. Jest na jednym z wrocławskich murów w centrum Starego Miasta sprejem wypisane na murze - "Chyba nie mam nic do przekazaniu ludzkości" - czy coś w tym stylu
Zaprawde zaprawde madre to zdanie jest wyrazem nihilistycznego nastawienia pokolenia X do obecnego systemu zyjacych homosapiensow. Nie każdy homo jest sapiensem niestety ale pomijajac wszelkie utarczki slowne, czepianie sie itd obecnie malo jest ludzi z ludzką twarzą. Takich zwyklych, szczerych, normalnych ktorzy jednoczesnie nie zgrywaja paniczów albo dam z klasą które przeczytały pare dzieł Lenina gratis. A przy okazji jedzą tylko zdrową zywnośc i noszą biodegradowalne rajstopy lub welniane poncza.
Otóż niestety wszystko co piszę obecnie to przerysowana rzeczywistość, jednakże niektorzy wiedzą co mam na myśli.
Ci ludzie ktorzy majac cokolwiek do przekazania światu i staraja sie przekazać swoją twórczość swoją oryginalnosc lub indywidualnosc bardzo często nadrabiają lansem, baunsem, imprezowym klimatem albo dziwnościa naleciałością. Lubią mieć coś do powiedzenia życiu, a jak sie kłócą to zawsze mają rację. A ja mam to w dupie i pieprze 4 po 4 albo w ogole. Nie cierpie ludzi co sie nagimnastykują wygladem, zaszpanują dziwacznym strojem a w glowie pustka i zblazowanie. Dobrze jest gdy sa ludzie unizający się nie komentujący istnienia frajerów - bo z frajerami lepiej nie marnowac swojego czasu - albo udzielają się aby zgasić tych którzy swym frajerstwem obrażają ludzką głupotę.
Byc moze nie wiem o co mi chodzi do konca, bardzo cenne jest krytyczne podejscie do życia i oby takie podejscie dominowalo wsród szczesliwych inaczej men
Opowiem Wam historie a właściwie - to nic takiego. Jest na jednym z wrocławskich murów w centrum Starego Miasta sprejem wypisane na murze - "Chyba nie mam nic do przekazaniu ludzkości" - czy coś w tym stylu
Zaprawde zaprawde madre to zdanie jest wyrazem nihilistycznego nastawienia pokolenia X do obecnego systemu zyjacych homosapiensow. Nie każdy homo jest sapiensem niestety ale pomijajac wszelkie utarczki slowne, czepianie sie itd obecnie malo jest ludzi z ludzką twarzą. Takich zwyklych, szczerych, normalnych ktorzy jednoczesnie nie zgrywaja paniczów albo dam z klasą które przeczytały pare dzieł Lenina gratis. A przy okazji jedzą tylko zdrową zywnośc i noszą biodegradowalne rajstopy lub welniane poncza.
Otóż niestety wszystko co piszę obecnie to przerysowana rzeczywistość, jednakże niektorzy wiedzą co mam na myśli.
Ci ludzie ktorzy majac cokolwiek do przekazania światu i staraja sie przekazać swoją twórczość swoją oryginalnosc lub indywidualnosc bardzo często nadrabiają lansem, baunsem, imprezowym klimatem albo dziwnościa naleciałością. Lubią mieć coś do powiedzenia życiu, a jak sie kłócą to zawsze mają rację. A ja mam to w dupie i pieprze 4 po 4 albo w ogole. Nie cierpie ludzi co sie nagimnastykują wygladem, zaszpanują dziwacznym strojem a w glowie pustka i zblazowanie. Dobrze jest gdy sa ludzie unizający się nie komentujący istnienia frajerów - bo z frajerami lepiej nie marnowac swojego czasu - albo udzielają się aby zgasić tych którzy swym frajerstwem obrażają ludzką głupotę.
Byc moze nie wiem o co mi chodzi do konca, bardzo cenne jest krytyczne podejscie do życia i oby takie podejscie dominowalo wsród szczesliwych inaczej men
Szynka z Liściem
Czy Ty też chcesz zostać Szynką z Liściem? Tak to jest pytanie skierowane do Ciebie dziewczyno z klubu disko z nieprawidłowym wskaźnikiem BMI ! Nie jest to ani uwaga osobista, ani uwaga celna gdyż nawet nie ma w kogo celować.
Dziewczyny z klubu disko zostały na medyckich włościach, ale to nie wszystko ! One wrócą i pokonają cały świat nawet wtedy gdy ich piosenki nie będą się rymowały zupełnie albo wcale. Nawet piosenki disko polo, gdyż na początek ważne są dobre chęci a potem ważna jest reszta. Zreszą wielki dla Was szacun dziewczęcia ! Niektóre dziewczyny posiadają nieprawidłowy wskaźnik BMI, na szczęscie bycie dziewczyną z klubu disko wyklucza posiadanie nieprawidłwego wskaźnika BMI. Ponieważ wskaźnik za niski nie pozwala na posiadanie odpowiedniej witalności i siły, zaś wskaźnik zbyt wysoki powoduje szybkie zmęczenie i opadnięcie z sił i całej reszty i brak mi słów. ah ah brak mi słów Mery, pomóż mi Dżon.
Czy naprawde musiałes utopić naszego psa w sadzawce ze złotymi karaśiami?
Otóż musiałem, gdyż się w nieszczęśliwie zakochałem i swoją złość wylałem razem ze smiercią tegoż oto naszego Pimpadełka.
Nie, nie, nie Pimpadełko poszło na dyno, hahaha mamy Cię men
Dałeś się nabrać w łyszkę.
Wiem że to jest bez sensu ale sprawia mi olbrzymią zabawę egosityczną a może specjalnie właśnie taką żeby frajerowie poszukiwali sensu w zdaniach słowach pieknych acz zaradnych a jednoczesnie znacznie trafnych pisanych stók po stuku palcamy recymi dwiema wlasnymi a do tego jednoczesnie dziesiecyma.
Prawdziwa Szynka nawet nie wiem czym sie charakteryzuje albowiem nie posiadam wiedzy na temat części mieśnych wieprzowiny ze świni pochodzącej. Nawet nie probowalem sie postarac swinia to swinia.
W glowie zas posiadam standardowy metlik i wielosc pomysłów i mysli na minute i jak zwykle dlugo sie aklimatyzuje w srodowisku napotkanym co nie oznacza ze sie krepuje po prostu lubie byc obserwatorem i nie piernitolic bez powodu co czynie tutaj z wielką przyjemnością. Wyżywanie się na blogu jest bowiem zdrowe jak ciepła wódka. Niech a zresztą nieważne
tak tak właśnie ciekawe historie
Dziewczyny z klubu disko zostały na medyckich włościach, ale to nie wszystko ! One wrócą i pokonają cały świat nawet wtedy gdy ich piosenki nie będą się rymowały zupełnie albo wcale. Nawet piosenki disko polo, gdyż na początek ważne są dobre chęci a potem ważna jest reszta. Zreszą wielki dla Was szacun dziewczęcia ! Niektóre dziewczyny posiadają nieprawidłowy wskaźnik BMI, na szczęscie bycie dziewczyną z klubu disko wyklucza posiadanie nieprawidłwego wskaźnika BMI. Ponieważ wskaźnik za niski nie pozwala na posiadanie odpowiedniej witalności i siły, zaś wskaźnik zbyt wysoki powoduje szybkie zmęczenie i opadnięcie z sił i całej reszty i brak mi słów. ah ah brak mi słów Mery, pomóż mi Dżon.
Czy naprawde musiałes utopić naszego psa w sadzawce ze złotymi karaśiami?
Otóż musiałem, gdyż się w nieszczęśliwie zakochałem i swoją złość wylałem razem ze smiercią tegoż oto naszego Pimpadełka.
Nie, nie, nie Pimpadełko poszło na dyno, hahaha mamy Cię men
Dałeś się nabrać w łyszkę.
Wiem że to jest bez sensu ale sprawia mi olbrzymią zabawę egosityczną a może specjalnie właśnie taką żeby frajerowie poszukiwali sensu w zdaniach słowach pieknych acz zaradnych a jednoczesnie znacznie trafnych pisanych stók po stuku palcamy recymi dwiema wlasnymi a do tego jednoczesnie dziesiecyma.
Prawdziwa Szynka nawet nie wiem czym sie charakteryzuje albowiem nie posiadam wiedzy na temat części mieśnych wieprzowiny ze świni pochodzącej. Nawet nie probowalem sie postarac swinia to swinia.
W glowie zas posiadam standardowy metlik i wielosc pomysłów i mysli na minute i jak zwykle dlugo sie aklimatyzuje w srodowisku napotkanym co nie oznacza ze sie krepuje po prostu lubie byc obserwatorem i nie piernitolic bez powodu co czynie tutaj z wielką przyjemnością. Wyżywanie się na blogu jest bowiem zdrowe jak ciepła wódka. Niech a zresztą nieważne
tak tak właśnie ciekawe historie
Subskrybuj:
Posty (Atom)